Relacja po kursie żeglarskim z mazur 2006

Do wszystkich instruktorów kursu WIOSNA 2006r
Serdeczne dzięki za pomoc w nabyciu umiejętnosci. Możecie być z siebie dumni. Osiem dni na Mazurach – od Giżycka do Czapli i trochę po Kisajnie. Były „pełne portki” pierwszago dnia na Niegocinie – Janmor to nie Omega 🙂 – ale dalismy radę, była mielizna koło Wilkasów – chłopaki wyciagneli jacht bez problemu, było ratowanie „warszawki” z trzcin w Popielnie – Jarek wywoził kotwicę na kole,ale zrobili wszyscy oczy !!!<br> Warunki nieprzyjemne. „Warszawka” się spisała i postawiła piwko. Była sluza – trochę strachu, ale poszło dobrze. No i na koniec zaj… jazda po TAŁTACH i KISAJNIE. Dla wszystkich, którzy nam „otwierali uszy na wiatr” serdeczne BÓG ZAPŁAĆ!!!!
Goska i Jarek.